Strona główna Materiały Sesja II. Panel 1 - Prawo każdego ucznia do sukcesu




patron medialny:



Sesja II. Panel 1 - Prawo każdego ucznia do sukcesu

{jcomments on}Jakość edukacji to uwzględnianie indywidualnych potrzeb i możliwości każdego ucznia w organizacji pracy szkoły. Jak to robić podczas zajęć szkolnych i pozaszkolnych, rozwijając jednocześnie umiejętność pracy w grupie?

W debacie uczestniczyli:

  • prof. Marta Bogdanowicz, Instytut Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego
  • Wojciech Książek, NSZZ „Solidarność”, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej w rządzie Jerzego Buzka
  • Maria Mach, Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci
  • dr Jacek Strzemieczny, Centrum Edukacji Obywatelskiej
  • Emilia Wojdyła, Departament Zwiększania Szans Edukacyjnych Ministerstwa Edukacji Narodowej
  • dr Marzena Żylińska, Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych w Toruniu

Prowadziła Magda Swat-Pawlicka, Instytut Badań Edukacyjnych

[o uczestnikach]

Galeria zdjęć:



Relacja z dyskusji

Magdalena Swat-Pawlicka rozpoczęła dyskusję pytaniem o to, co znaczy „odnieść sukces edukacyjny”.

Dla Wojciecha Książka sukcesem edukacyjnym jest ukształtowanie młodego człowieka pod względem intelektualnym, duchowym, fizycznym i emocjonalnym oraz przygotowanie go do dorosłego życia. Szkoła powinna zapewnić możliwość rozwoju zdolności i talentów, kompetencji społecznych, nabycie umiejętności podejmowania decyzji i przygotować do uczenia się przez całe życie (lifelong learning). Książek zaznaczył, że sukces w edukacji nie jest możliwy bez wsparcia ucznia w domu. Podkreślając wagę rodziny, wskazał jednak na rolę szkoły w kompensowaniu braku tego wsparcia w przypadku poszczególnych uczniów.


Z kolei Maria Mach stwierdziła, że zadaniem szkoły jest stworzenie warunków uczniowi do rozwoju, aktywności i podejmowania autonomicznych działań, a nie zagwarantowanie sukcesu w dosłownym znaczeniu. Kluczowe jest, by uczeń miał możliwość bycia aktywnym, podejmowania własnych działań. W tym rozumieniu sukces to udane przedsięwzięcie. Należy jednak pamiętać, że nie każde przedsięwzięcie musi kończyć się sukcesem, a porażki mogą być wartościowe z edukacyjnego punktu widzenia.


W tym samym duchu wypowiedziała się przedstawicielka MEN, Emilia Wojdyła, dodając, że prawo do sukcesu edukacyjnego przysługuje również uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.


W ten sposób nawiązano do drugiego pytania skierowanego do panelistów: Czy wszyscy uczniowie mogą odnieść sukces edukacyjny? Zdaniem profesor Bogdanowicz w obecnym systemie edukacji uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi nie mają szansy na sukces. W sytuacji, gdy wskaźnikiem osiągnięć są egzaminy zewnętrzne odnoszące wyniki poszczególnych uczniów do średniej populacji, uczniowie ci nigdy nie spełnią narzucanych im kryteriów. Miarą ich osiągnięć powinien być postęp, jakiego dokonują, oceniany w kontekście możliwości danego ucznia. Profesor Bogdanowicz podniosła także problem dostosowywania nauczania do uczniów o specjalnych potrzebach dotychczas nieuwzględnianych w polskim systemie edukacji. Choć np. problemy uczniów z dysleksją są rozpoznane, nie jest tak w przypadku uczniów wykazujących innego rodzaje deficyty, takie jak niski poziom inteligencji lub zaburzenia neurologiczne.

 


Postulat stworzenia każdemu uczniowi warunków do sukcesu uzyskał praktyczny wymiar w wystąpieniach Żylińskiej i Strzemiecznego. W oparciu o ustalenia neurokognitywistyki prelegenci omówili uwarunkowania optymalnego przyswajania wiedzy. Według Żylińskiej polska szkoła demotywuje uczniów. Metody i programy nauczania nie wykorzystują w pełni potencjału mózgu, wymuszając funkcjonowanie wbrew naturalnym procesom poznawczym i hamując ciekawość poznawczą, nie uwzględniają m. in. pojemności pamięci operacyjnej, w rezultacie od uczniów oczekuje się przyswojenia za dużej ilości informacji. Proponując głównie receptywne i reproduktywne zadania, szkoła zmusza ucznia do bierności, co w dobie gospodarki stymulowanej przez innowacje ma bezpośrednie przełożenie na konkurencyjność krajowej gospodarki.

 

Jacek Strzemieczny w swojej wypowiedzi omówił środki zwiększające efektywność uczenia się, wskazując m.in. na kluczową rolę upodmiotowienia ucznia w procesie nauczania. Uczeń powinien stać się odpowiedzialny za proces uczenia się i jego efekty w o wiele większym niż dotychczas stopniu. Przedefiniowaniu powinna też ulec rola nauczyciela. Z jedynego źródła wiedzy powinien stać się raczej organizatorem procesu jej pozyskiwania – formułując wraz z uczniami cele nauczania i kryteria weryfikacji postępów. Programy nauczania oraz podręczniki powinny zapewnić wkomponowywanie nowej wiedzy w system informacji już istniejący w świadomości uczniów. Powołując się na osiągnięcia angielskich metodyków Strzemieczny wskazywał także na korzyści, jakie – zarówno uczniowie jak i nauczyciele – mogą odnieść z pracy w małych zespołach. W kontekście pracy grupowej uczniów podkreślał wagę wykorzystywania osobistych kompetencji poszczególnych uczniów jako wspólnych zasobów edukacyjnych całej grupy. Aby polska oświata mogła się rozwijać, nauczyciele muszą zacząć pracować w małych zespołach, analizując swoją pracę i osiągnięcia uczniów (na kształt brytyjskich Teacher Learning Communities).


W opinii wszystkich członków panelu szkoła powinna kłaść większy nacisk na rozwój umiejętności interpersonalnych oraz współpracę między samymi uczniami („uczniowska” wartość dodana). Należy odejść od paradygmatu twardych rezultatów, np. wyników egzaminów zewnętrznych jako miary sukcesu, na rzecz zindywidualizowanej oceny postępów i osiągnięć uczniów. Wielokrotnie wskazywano także na kluczową rolę dyrektora szkoły. Choć liczba obowiązków z zakresu zarządzania instytucją nierzadko sprowadza osobę dyrektora do funkcji czysto administracyjnej, najlepiej funkcjonują te szkoły, w których dyrektor merytorycznie angażuje się w realizację najważniejszego celu, jakim jest zdobywanie przez uczniów wiedzy, stając się liderem zmian w zakresie metodyki nauczania w swojej szkole.


Zapewnienie sukcesu edukacyjnego każdemu uczniowi, dotychczas realizowane przez większość szkół niedostatecznie, należy potraktować jako najważniejsze wyzwanie i cel działań nie tylko szkół, lecz i finansujących je samorządów. Skoncentrować należy się na dostosowaniu metod i programów nauczania zgodnie z ustaleniami nauk poznawczych oraz zapewnieniu uczniom, nauczycielom i szkołom jako pewnej całości wsparcia w rozwijaniu adekwatnych kompetencji, w odkrywaniu i rozwijaniu talentów uczniów oraz kompensacji w dziedzinach dla nich problematycznych. Rewizji musi ulec także sposób oceniania w szkole. Postuluje się zwiększenie roli śledzenia i oceniania postępów ucznia, a nie tylko bieżących rezultatów, czyli odnoszenia jego osiągnięć do wyników w poprzednich etapach edukacji, poprzedniej klasy. Samo ocenianie nie powinno ograniczać się do wystawiania ocen, lecz przede wszystkim wskazywać mocne i słabe strony ucznia oraz drogę dalszego rozwoju.


Konieczność wprowadzenia wyżej wymienionych zmian uzyskuje dodatkowy wymiar, gdy rozpatrywana jest nie tylko w kontekście losów poszczególnych uczniów, lecz także w kontekście trendów rozwoju współczesnej gospodarki. Gospodarka oparta na wiedzy, opierająca swoją przewagę na innowacyjności, wymusza na systemie edukacyjnym podejście maksymalizujące kapitał wszystkich uczniów – zarówno tych konwencjonalnie uważanych za przeciętnych, jak i poniżej i ponadprzeciętnie uzdolnionych.

Relację sporządziły: Agnieszka Białek, Katarzyna Paczuska (IBE)

.