Strona główna Materiały Sesja II. Panel 6 - Nowoczesne technologie




patron medialny:



Sesja II. Panel 6 - Nowoczesne technologie

Nowoczesne technologie odgrywają rolę w modernizowaniu zarówno procesu uczenia się, jak i organizacji pracy szkoły, sposobów komunikowania się, stylu działania. Jak włączać nowe technologie, by wpływało to w powszechnej skali na podnoszenie jakości edukacji?

W debacie uczestniczyli:

Prezentacje panelu
Alicja Pacewicz >>>
Prof. Jan Madey >>>
Andrzej Grzybowski >>>
Józef Woźny >>>
  • Jędrzej Bieniasz, maturzysta LO im. St. Staszica w Warszawie
  • Magdalena Bogusławska, Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą
  • Andrzej Grzybowski, nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 2 w Jarocinie
  • Jarosław Lipszyc, Fundacja Nowoczesna Polska
  • prof. Jan Madey, Instytut Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego,
  • Jacek Staniszewski, Instytut Badań Edukacyjnych
  • Józef Woźny, dyrektor Zespołu Gimnazjalno-Szkolno-Przedszkolnego w Chocianowicach

Prowadziła Alicja Pacewicz, Centrum Edukacji Obywatelskiej

[o uczestnikach]

Galeria zdjęć:


Relacja z dyskusji

Alicja Pacewicz punktem wyjścia do dyskusji uczyniła dwie drogi rozwoju dla polskiej edukacji:

  • szkołę „ABC”, w której techniki informacyjne i komunikacyjne (dalej w skrócie „TIK”) są nieobecne – szkoła taka może dobrze realizować swoje zadania edukacyjne, ale nie jest dopasowana do rozwijającej się wokół niej technologicznej rzeczywistości
  • szkołę „TIK”, w której oczywiście „TIK” są obecne w wielu aspektach funkcjonowania – uczeniu, administracji i zarządzaniu oraz komunikacji. Szkoła taka w pełni wykorzystuje zalety stosowania nowych technologii w edukacji.


Licznie zgromadzeni uczestnicy panelu mieli okazję opowiedzieć się za jedną lub drugą opcją – wyniki takiego głosowania pokazały, że salę zapełniają zdecydowani zwolennicy obecności TIK w edukacji – niemal wszystkie głosy wskazywały na „szkołę TIK”. Nieliczne głosy przeciwne okazały się w istocie tylko refleksją mówiącą o tym, że „szkoła TIK” wcale nie musi stosować nowych technologii w każdym aspekcie swojego funkcjonowania – istnieją sytuacje, gdzie „kreda i tablica” sprawdzają się tak dobrze, że zmiana mogłaby tylko zaszkodzić.

Po wprowadzeniu głos kolejno zabierali prelegenci. Każdy z nich nawiązywał do swojego osobistego doświadczenia w stosowaniu nowych technologii w obszarze oświaty. W związku z tym każda z wypowiedzi tworzyła osobną historię, której akcenty rozlokowane były w innych miejscach.


Pierwszy głos zabrał prof. Jan Madey. Swoją prezentację rozpoczął od krótkiego podsumowania historii wdrażania TIK do szkół. Według niego można ją dzielić na trzy części: pierwszą „zamkniętych drzwi”, która charakteryzowała się trzymaniem komputerów tylko w wydzielonych salach, do których dostęp mieli wyłącznie upoważnieni nauczyciele i uczniowie w trakcie zajęć z informatyki, drugi etap spowodowany był upowszechnieniem się TIK jako sposobu na ułatwienie zarządzania szkołą – planowania zajęć, drukowania świadectw itd., etap trzeci – który w większości szkół właśnie trwa – charakteryzuje się otwarciem TIK na inne przedmioty poza informatyką. Profesor poświęcił część swojego wystąpienia zaletom nowych form kształcenia przez Internet (e-learning): wymieniał kontrolowalność procesu, większą aktywność uczniów i nauczycieli oraz zniesienie znaczenia barier (geograficznych, czasowych i społecznych). Zakończył jednak mówiąc, że e-szkoła to więcej niż e-learning – to systemowe rozwiązanie dotyczące przede wszystkim rozwoju nauczycieli.


Magdalena Bogusławska mówiła o swoich doświadczeniach związanych z prowadzeniem szkoły zajmującej się edukacją w dużej mierze na odległość. Podkreślała zmiany, jakie zaszły w ostatnich latach w roli Internetu w nauczaniu oraz związaną z tym transformację roli nauczyciela. Obecnie nauczyciel w dużo mniejszym stopniu jest dostarczycielem wiedzy, a w dużo większym tutorem pokazującym, jak i gdzie szukać, rozbudzającym ciekawość i zachęcającym do pracy. Duża część wystąpienia poświęcona została na prezentację zapisów lekcji, które za pośrednictwem platformy internetowej Office Live Meeting są prowadzone bez względu na odległości geograficzne. Dyrektor podkreślała, że ogromną zaletą takiego nauczania jest dziejące się niejako przy okazji nauczanie dodatkowych sposobów w jakie komputer może być wykorzystany jako narzędzie do nauki, nie tylko do rozrywki.


Jacek Staniszewski opowiedział o swoich doświadczeniach, które gromadził jako nauczyciel historii i jednocześnie entuzjasta nowych technologii. Według niego początkowa reakcja na nowe technologie to wykorzystanie ich do czynności, które i tak były już wykonywane, z tym, że teraz do ich wykonywania stosowane są nowe technologie – dzieje się tak, kiedy np. mapy papierowe zastępowane są mapami rzucanymi na ścianę za pomocą rzutnika multimedialnego i komputera PC – z perspektywy ucznia w lekcji nic się nie zmienia – jedynie technologia prezentacji. Najciekawsze w związku z tym są takie pomysły, które angażują nowe technologie, jednocześnie zmieniając kształt lekcji. Staniszewski podał kilka przykładów takich zastosowań: wykorzystanie forum internetowego do kontynuacji lekcji już po zakończeniu 45 minut na nią przeznaczonych, sprawdzanie prac domowych, czy wspólne robienie notatek z lekcji przy wykorzystaniu platformy Google Docs.


Jarosław Lipszyc podkreślał wagę tworzenia otwartych zasobów edukacyjnych, którą docenia się np. w USA, gdzie rząd przeznaczył 2 mld dolarów na rozwijanie owych zasobów, do tego doliczyć należy również pieniądze stanowe. Już obecnie wiele przedsięwzięć rozwijanych jest właśnie na zasadach otwartych – należą do nich m.in. popularna Wikipedia, czy Akademia Khana. Promował zasadę, w myśl której finansowanie ze środków publicznych powinno być równoznaczne z koniecznością udostępniania tak wytworzonego dzieła jako licencji otwartej.

Andrzej Grzybowski, nauczyciel i koordynator projektu Jarocin Kreatywna Szkoł@, przedstawił przedsięwzięcie, w ramach którego gmina Jarocin wyposażyła 15 szkół podstawowych i 10 gimnazjów w 29 mobilnych pracowni komputerowych składających się łącznie z 853 komputerów przenośnych. Wdrożenie programu rozpoczęło się od cyklu szkoleń dla nauczycieli: początkowo czterogodzinnego, dalej dwudziestogodzinnego. Grzybowski mówił o możliwościach, jakie otwierają pracownie wyposażone w komputery – poza oczywistymi – tj. kształceniem ze wsparciem komputerowym również możliwość tzw. „edukacji medialnej”, czyli edukowania uczniów do odpowiedzialnego korzystania z mediów. Z e-szkoły korzystają również rodzice, którzy mogą być na bieżąco dzięki e-dziennikowi, a w dalszej perspektywie również nauczyciele, którzy po etapie adaptacji do nowego typu pracy mogą liczyć na m.in. efektywniejszą komunikację z uczniami i rodzicami.

Józef Woźny opowiedział o swojej placówce. Pomimo, że jest to szkoła w niewielkiej miejscowości, może się ona poszczycić wieloma ciekawymi rozwiązaniami, które wykorzystują nowe technologie. Szkoła stara się kształcić uczniów niejako „przy okazji” pracy z użyciem nowych technologii – na przykład tworzenia trójwymiarowego modelu szkoły w oprogramowaniu Google Sketchup, tworzenia zdjęć panoramicznych umożliwiających zwiedzanie szkoły i jej okolic bez konieczności wizyty w Chocianowicach, wykorzystaniu konsoli Nintendo Wii do nauki maluchów dodawania i odejmowania, czy wykorzystaniu platformy moodle przez uczniów – nie tylko do uczenia się, ale również np. do układania pytań testowych. Prace uczniów są bardzo często dostępne do oglądania w Internecie – jest to dodatkowy czynnik motywujący ich do większego wysiłku.


Jędrzej Bieniasz przedstawiał, jak wyglądają zmiany technologiczne w szkole z perspektywy nie nauczyciela czy dyrektora, ale ucznia. W jego liceum zamontowano routery bezprzewodowe, które umożliwiają dostęp do Internetu z każdego miejsca w szkole. Spowodowało to, że coraz większa liczba uczniów przynosi do szkoły swój własny sprzęt elektroniczny, np. laptopy. Z kolei wprowadzenie e-dziennika usprawniło organizację pracy szkoły – dużo łatwiej jest się dowiedzieć o odwołanych zajęciach czy zastępstwach danego dnia, łatwiejsza jest też komunikacja na linii rodzic-nauczyciel.


W dyskusji, która miała miejsce po głosach ekspertów poruszano m.in. wątki:

  • przygotowania nauczycieli do stosowania TIK w edukacji – w opinii prof. Madeya nie jest ono najlepsze w związku z rekrutacją negatywną do zawodu nauczyciela oraz nadmierną liczbą regulacji w tym względzie;
  • „laptopów dla uczniów” – które przez publiczność zostały określone jako pomysł chybiony, w to miejsce proponowano inwestycje np. w otwarte zasoby edukacyjne
  • postulatu powrotu podstaw programowania do szkół.


Według badań przeprowadzonych przez warszawski urząd miejski sale komputerowe to wciąż najmniej wykorzystane sale w szkołach. Zwrócono również uwagę na rolę firm informatycznych wyspecjalizowanych w edukacji w promowaniu TIK w szkołach. Z kolei rosnąca liczba komputerów w szkołach jest szansą na rozłożenie zajęć z kompetencji informatycznych na inne niż informatyka przedmioty, np. nauka edytora tekstu w ramach języka polskiego, arkusza kalkulacyjnego w ramach matematyki, a programu do obróbki grafiki w ramach plastyki – w ten sposób na informatyce będzie więcej miejsca dla treści wyspecjalizowanych, np. programowania.

Relację sporządzili: Rafał Lew-Starowicz i Kamil Sijko, IBE.


{jcomments on}

 

 

 

.